„Musimy mieć świadomość, że każdy produkt na rynku, czy to pralka, czy samochód, pozostawiają swój ślad węglowy i mają wpływ na środowisko. Misją i ideą, która przyświecała mi i była moją motywacją do założenia firmy, było uczynienie świata lepszym. We wczesnej młodości oglądałem bajkę „Kapitan Planeta” i ideały głównego bohatera są dla mnie ważne do dzisiaj” – mówi Michał Kitkowski, założyciel dynamicznie rozwijającej się firmy SunSol, zajmującej się fotowoltaiką.
Julia Szypulska: Pańska firma w ostatnim czasie odnotowała imponujące wyniki finansowe. Czy można już powiedzieć, że jesteście w Polsce gigantem?
Michał Kitkowski: W branży fotowoltaiki są obecnie większe podmioty niż SunSol, jednak konsekwentnie się rozwijamy, i jako firma skupiliśmy się głównie na rynku produktów i usług premium, jednocześnie rozwijając firmę organicznie. To, co nas wyróżnia wśród innych firm zajmujących się fotowoltaiką to własne ekipy montażowe i budowanie własnego standardu jakościowego – budowanie własnych ekip nie pozwala na dynamiczne podbijanie rynku, ale daje nam możliwość wspomnianego rozwoju organicznego.
Fotowoltaika – koszt, co to jest i jak działa? Przeczytasz tutaj.
Polega on na tym, że na bazie najbardziej doświadczonych pracowników tworzymy kolejne ekipy monterskie, w skład których wchodzą pomocnicy, którzy uczyli się i zdobywali doświadczenie od naszych ekspertów. Rozwój jest więc raczej powolny, ale mamy świadomość tego, iż bardzo szybki rozwój firmy oznaczałby w naszym przypadku utratę jakości. Tymczasem jesteśmy na rynku od 9 lat i to dzięki tej właśnie jakości zbudowaliśmy markę, której klienci ufają i wzajemnie sobie polecają, dlatego tak bardzo zależy nam na zachowaniu wysokich standardów.
Mówi pan o powolnym rozwoju, proszę jednak pozwolić, że odwołam się do liczb. W ostatnich trzech latach firma potroiła przychód z montażu systemów fotowoltaicznych i za ubiegły rok wyniósł on 17,6 mln zł. Te dane robią wrażenie…
Nie jesteśmy gigantem, ale śmiało możemy powiedzieć, że dość dużą organizacją. Jesteśmy w stanie podejmować się różnych ciekawych wyzwań, takich jak instalacje na biegunie południowym i północnym. Obecnie prowadzimy także kilka niestandardowych projektów ze stocznią. O ile instalacje PV na domach stanowią dużą część naszych realizacji, to wciąż podejmujemy się także tych mniej oczywistych, niecodziennych – lubimy wyzwania i stawiamy na nieustanny rozwój.

Zmiana technologiczna w energetyce jest trwała
Brzmi interesująco i do tego wrócimy, teraz jednak chciałabym wrócić na chwilę do przytoczonych już danych finansowych. Czemu zawdzięczacie ten sukces? Czyżby Polacy szturmem zwrócili się do odnawialnych źródeł energii?
Na pewno wpłynął na to dość szybki rozwój samej fotowoltaiki. Trzeba też wspomnieć o rozwoju świadomości Polaków, jak też o dotarciu do nas tendencji z krajów zachodnioeuropejskich. Pamiętajmy, że tam fala fotowoltaiki wzbiera od 10 lat. Rozwiązanie to dotarło do nas z opóźnieniem, ale w tej chwili jesteśmy już na tym samym poziomie, na którym były one jeszcze kilka lat temu. Musimy sobie uświadomić, że zmiana technologiczna w energetyce jest trwała i będzie tylko przyspieszać. Odchodzimy od centralnie sterowanych systemów zarządzania energią do systemów rozproszonych. Mamy samochody elektryczne, pompy ciepła, fotowoltaikę – całe ekosystemy, które tak naprawdę ze sobą współpracują. To, co się dzieje u nas, jest pochodną tendencji światowych. Nie żyjemy w próżni, tylko w zglobalizowanym świecie.
Trochę pan już zdradził na początku, mówiąc o tym, gdzie montujecie, ale kto jest państwa klientem? Czy to są duże inwestycje firmowe czy raczej klienci indywidualni?
Świadczymy usługi zarówno dla klientów indywidualnych, jak i biznesowych. Ten pierwszy jest to w dużej mierze klient świadomy, który wybiera produkty z wyższej półki, mimo iż na ogół nadal pokutuje przeświadczenie, że panel to panel, inwerter to inwerter, i równie dobrze można wybrać ten tańszy. Fakt jest taki, że w naszej ofercie mamy produkty jakościowe, a przez to też droższe, ale też i te tańsze. Jednak od samego początku działania mimo wszystko opieramy się na tych produktach jakościowych, ponieważ zależy nam, żeby jak najdłużej wszystko działało prawidłowo. Produkty z wyższej półki mają dłuższą żywotność. Nie zależy nam natomiast, by jeździć do klienta na serwisy, bo pracy przy montażach jest tak dużo, że nie starczyłoby go na wymiany. Chcemy, by klient był zadowolony z efektów naszej pracy. I polecał nas innym.
Jeżeli chodzi o współpracę z firmami, czyli klientem biznesowym, to mamy ku temu wszelkie możliwości, bo jesteśmy organizacją, która ma dużą wiedzę techniczną i technologiczną. Choć montaż fotowoltaiki na domu jednorodzinnym wymaga doświadczenia i kwalifikacji, to w przypadku realizacji dla organizacji wymagana jest bardziej kompleksowa, ekspercka wiedza odnośnie wytrzymałości produktów i instalacji czy innych istotnych zależności. Mimo to na tę chwilę, i myślę, że jeszcze długo, nie będziemy wchodzić w wielkoskalowe farmy fotowoltaiczne. Przy tego rodzaju inwestycjach liczy się przede wszystkim cena i wymagają one często balansowania pomiędzy ceną a jakością. A my już kojarzymy się z tą kategorią premium, zarówno w kwestii usług, jak i produktów.

Uczynić świat lepszym – idea firmy
Dlaczego panele bezołowiowe?
Musimy mieć świadomość, że każdy produkt na rynku, czy to pralka, czy samochód, pozostawiają swój ślad węglowy i mają wpływ na środowisko. Misją i ideą, która przyświecała mi i była moją motywacją do założenia firmy, było uczynienie świata lepszym. We wczesnej młodości oglądałem bajkę „Kapitan Planeta” i ideały głównego bohatera są dla mnie ważne do dzisiaj. Wspomnianą misję realizuję poprzez firmę, stąd też decyzja o tym, by korzystać z produktów, które są jak najmniej szkodliwe dla środowiska. Dlatego używamy paneli amerykańskiej firmy SunPower, które są produkowane bez ołowiu, czy też norweskiego REC, który dodatkowo podczas produkcji dba o zmniejszanie śladu węglowego swoich produktów. Pamiętajmy, że ołów jest szkodliwym pierwiastkiem zarówno dla człowieka, jak i środowiska.
Odbieracie stare panele fotowoltaiczne?
Mamy podpisaną umowę BDO (Baza danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami – przyp. red.), a producenci paneli, które montujemy, mają podpisane umowy z europejskimi sieciami recyklingu. Ten recykling ruszy tak naprawdę za dekadę, ale warto, by produkty, które wprowadzamy, były już na to przygotowane. Producenci paneli wnoszą opłatę do wspomnianych stowarzyszeń za każdy produkt, który wprowadzają do obiegu. Poza tym instalujemy głównie panele, które z założenia są droższe, ale też ich wykonanie jest solidniejsze, dzięki czemu posłużą dłużej. Przewidywana żywotność tych amerykańskich wynosi 40-50 lat. To dość długo w skali życia ludzkiego.
To mniej więcej tyle, ile niektórzy producenci dają gwarancji na dach…
Możliwe, że w przyszłości dach będzie się wymieniać razem z panelami.
Rozwój firmy ewoluuje wraz z potrzebami klienta
Pańska firma zaczynała od montażu paneli fotowoltaicznych i długo było to podstawową ofertą, ale w tej chwili portfolio jest dużo większe…
Zaczynaliśmy pracę na polskim rynku, kiedy tak naprawdę nie było jeszcze prawodawstwa dotyczącego naszej branży. Były to pionierskie czasy. Pierwszą instalację montowaliśmy w Bieszczadach. W tej chwili operujemy już na całym świecie i podejmujemy się różnych projektów i rozwiązań. I ten kierunek rozwoju ewoluował wraz z potrzebami klienta, który chciał mieć usługę od jednego dostawcy – tak by w razie potrzeby móc zwrócić się do jednej firmy. Stąd cztery lata temu zaczęliśmy pozyskiwać wiedzę z zakresu pomp ciepła i od dwóch lat aktywnie wprowadzamy ten produkt – zakładamy, że w przyszłym roku ¼ naszej sprzedaży stanowić będą właśnie one.
Pompa ciepła + fotowoltaika = niskie rachunki
Czy te pompy ciepła już się trochę odczarowały? Przez wiele lat w powszechnej świadomości uważano je za urządzenia, owszem, praktyczne i ekologiczne, ale jednak za drogie. Czy sposób myślenia o pompach zmienił się i po jakim czasie możemy oczekiwać zwrotu inwestycji?
Wydarzyły się dwie rzeczy. Pierwsza z nich dotyczy paneli fotowoltaicznych. Przeszliśmy bowiem z etapu, gdy nawet nie wiedziano, co oznacza słowo fotowoltaika, poprzez punkt, gdzie jest ona droga, aż do momentu, w którym stała się ona stosunkowo niedrogim i opłacalnym rozwiązaniem. Druga kwestia to pompy ciepła, w przypadku których zaszedł dokładnie ten sam proces. Na początku kojarzyły się z pompami gruntowymi, które rzeczywiście nie są tanie, a w tej chwili technologia pomp powietrznych bardzo się rozwinęła i jest ona zdecydowanie tańsza.
Okazuje się, że w zmieniającym się klimacie, gdy zimy nie są już tak surowe jak kiedyś, jest także bardzo wydajna i nie odbiega parametrami od pompy gruntowej. Podobnie było z adaptacją obu wspomnianych rozwiązań. Wystarczy przejść się po ulicy, gdzie widzimy po kilka instalacji fotowoltaicznych na domach. Podobnie wygląda to w przypadku pomp ciepła. Ludzie widzą, że u innych to działa, zaczynają ich używać, znają koszty. Szlaki zostały już przetarte i kolejni inwestorzy bazują na doświadczeniach innych – bardzo często rodziny, znajomych lub sąsiadów.
Marketing szeptany działa…
Zgadza się. Technologia upowszechnia się, aż w pewnym momencie staje się technologią podstawową. Trzeba pamiętać, że za kilka lat pompy ciepła będą jedyną sensowną formą ogrzewania – gaz i węgiel w przyszłości zostaną wyeliminowane.
Ile kosztuje, w przybliżeniu oczywiście, zamontowanie instalacji fotowoltaicznej i powietrznej pompy ciepła i kiedy można liczyć na zwrot kosztów?
Jeżeli chodzi o fotowoltaikę, to w przypadku instalacji przydomowej, w zależności od jej mocy, jest to koszt ok. 20-30 tys. Bez „Mojego Prądu” (program rządowy umożliwiający zdobycie dofinansowania na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej – przyp. red.) i ulgi termomodernizacyjnej, która z kolei tak naprawdę jest największym grantem, jaki możemy otrzymać, gdyż daje możliwość odpisania ok. 20-30 proc. od przychodu. I z czego klienci nieraz nawet nie zdają sobie sprawy. Jeżeli chodzi o pompy ciepła, przedział kwotowy kształtuje się podobnie, w granicach 25-35 tys. zł. Zwrot w przypadku fotowoltaiki to 7-9 lat, wiele jednak zależy od kosztu zakupionych komponentów.
W przypadku pomp ciepła, należy raczej mówić o korzyściach płynących z oszczędności. Mamy klientów, którzy posiadają rozbudowany ekosystem, czyli pompy ciepła i fotowoltaikę, co sprawia, że ich rachunki są dosłownie symboliczne. Jeżeli mamy dobrze dobrane oba systemy, to po naszej stronie jest realizacja jedynie opłat przyłączeniowych, wynoszących około 50 zł miesięcznie. To bardzo przyjemne uczucie, gdy po zrealizowanej inwestycji nie widzimy dotychczas ponoszonych kosztów za energię. W ramach ciekawostki dodam, że modele samochodów elektrycznych w niedalekiej przyszłości będą na nas zarabiały. Będą magazynami energii – oddadzą ją, kiedy jest na nią zapotrzebowanie, a nadpodaż odbiorą.

Gdzie obecnie znajdują się instalacje SunSol?
Nasze realizacje znaleźć można w różnych regionach Polski zarówno na domach jednorodzinnych, jak i firmach, ale nie tylko. Mamy także w swoim portfolio instalacje m.in. na biegunach – południowym w polskiej stacji badawczej i na północnym. Tę pierwszą zamontowaliśmy w 2013 roku…
Bezemisyjna siedziba – budowa ruszy wiosną
Czyli już na początku działania firmy pojawiły się takie prestiżowe lokalizacje…
Tak jak wspomniałem, to był wtedy bardzo mały rynek i bardzo mało firm na nim działało – wówczas było ich może 10, teraz są tysiące. Za chwilę “boom” na fotowoltaikę minie i zostaną na nim jedynie ci najsilniejsi, z ugruntowaną pozycją. Co do innych lokalizacji, mamy w swoim portfolio prom w Finlandii, zasilany dodatkowo panelami, mamy instalacje na Sardynii, w Niemczech, Chorwacji. Są to specjalistyczne projekty jak np. zasilanie oświetlenia dla lotnictwa czy projekty dla armii, związane z systemami zasilania awaryjnego. I w tym kierunku jako firma się rozwijamy.
To nie jest tak, że tylko oferujecie klientom rozwiązania ekologiczne. Sami też dajecie przykład. Proszę opowiedzieć o nowej siedzibie firmy.
W tym momencie jesteśmy na etapie projektowania i zakładamy, że w marcu-kwietniu rozpoczniemy budowę zeroemisyjnej siedziby, która będzie zasilana kaskadowymi pompami ciepła, będzie miała odzysk szarej wody, fotowoltaikę, carport z ładowarkami do floty samochodów elektrycznych, którą z czasem będziemy powiększać.
A w tej chwili ile jest elektrycznych?
Mamy dwa elektryczne samochody i obecnie testujemy je, i co do zasady, w tym kierunku będziemy podążać. Jako firma chcemy pozostawiać jak najmniejszy ślad węglowy i pokazywać, że można stosować takie rozwiązania, które pozwolą zarówno zadbać o środowisko, jak i zadbać o aspekt ekonomiczny.
Ekobiznes.pl to specjalistyczny serwis informacyjny o ekologii w biznesie. Codziennie publikujemy najświeższe ekonewsy i autorskie wywiady z przedstawicielami świata nauki i biznesu. Znajdź nas na Linkedinie lub Facebooku, albo subskrybuj Newsletter i bądź na bieżąco z najciekawszymi ekoinformacjami.


