Eko Biznes - Specjalistyczny serwis informacyjny
No Result
View All Result
  • Login
  • Register
Social icon element need JNews Essential plugin to be activated.
  • Wywiady
  • EkoNewsy
  • Mobilność
  • Energia
  • Ecommerce
  • Więcej
  • Wywiady
  • EkoNewsy
  • Mobilność
  • Energia
  • Ecommerce
  • Więcej
No Result
View All Result
Eko Biznes - Specjalistyczny serwis informacyjny
  • Wywiady
  • EkoNewsy
  • Mobilność
  • Energia
  • Ecommerce
  • Więcej

„Chcemy produkować mniejszą liczbę paneli fotowoltaicznych, ale w bardzo dobrej jakości” – mówi Stanisław Bajorski, Grupa Unimot

Polskie panele fotowoltaiczne? Grupa Unimot otworzyła własną linię produkcyjną

by Blanka Dżugaj
22 października 2021
0
Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Polskie panele fotowoltaiczne firmy Unimot mogą trafić na rynek jeszcze w tym roku. Pierwsze partie zostały wyprodukowane i czekają na certyfikaty jakości. To długotrwały proces, Unimot twierdzi jednak, że najtrudniejsze testy ma już za sobą. „Nie sprzedajemy jeszcze, ale prowadzimy rozmowy handlowe i to głównie z dużymi graczami” – mówi Stanisław Bajorski, kierownik projektu paneli PV, Grupa Unimot. 

Blanka Dżugaj: Czy Chiny faktycznie zdominowały światowy rynek fotowoltaiki?

Podobne artykuły

Kieszonkowa fotowoltaika – czym jest i jak się ją wykorzystuje?

Czy fotowoltaika w 2023 r. się opłaca?

Fotowoltaika – jak działa przydomowa instalacja?

Przydomowa elektrownia wiatrowa – czy się opłaca?

Ustawa wiatrakowa z zasadą 500 m. PSEW nie kryje zadowolenia

Stanisław Bajorski, kierownik projektu paneli PV, Grupa Unimot: Na początku trzeba zaznaczyć, że istnieje kilka technologii fotowoltaicznych. Najbardziej rozpowszechniona na świecie jest technologia krzemowa i tu największym producentem samych wafli krzemowych są Chiny. W technologii cienkowarstwowej natomiast zdecydowanie dominują Stany Zjednoczone. Mamy do czynienia ze swego rodzaju wyścigiem – skoro USA nie jest w stanie pokonać Chin w jednej technologii, rozwija drugą – równie wydajną i trwałą. Chiny są więc liderem technologicznym w fotowoltaice, ale liderem mocno ściganym przez USA.

Polska importowała więcej paneli w technologii krzemowej czy cienkowarstwowej?

Do tej pory Polska stawiała na technologię krzemową. Unimot podchodzi do tej kwestii strategicznie: posiadamy własną linię produkcyjną polskich paneli fotowoltaicznych opartych na technologii krzemowej, oferujemy w ramach marki AVIA Solar również panele w technologii krzemowej pochodzące z Azji. Mamy jednak, w ramach dywersyfikowania źródeł dostaw, świeżo podpisaną umowę z jednym z największych producentów amerykańskich w technologii cienkowarstwowej, firmą First Solar. To będzie chyba pierwsza znacząca dostawa amerykańskich paneli do Polski od ponad 20 lat.

Mniej, ale lepiej, czyli polskie panele fotowoltaiczne

Skąd w ogóle pomysł uruchomienia własnej linii produkcyjnej?

To jest odpowiedź na potrzeby rynku. W Polsce rynek fotowoltaiczny bardzo dynamicznie się rozwija, moc zainstalowana zwiększa się z roku na rok, a w związku z tym pojawiła się potrzeba produktu lokalnego od sprawdzonego dostawcy. Nie zamierzamy przedstawiać rewolucyjnej nowatorskiej technologii, stawiamy na już przetestowane rozwiązania. Naszym atutem będzie dostępność produktu bezpośrednio w Polsce – także obsługa pogwarancyjna. Chcemy zapewnić odbiorcom gwarancję dostaw na czas, co oznacza, że ryzyko logistyczne bierzemy na siebie już na etapie dostaw surowców. Ponadto będziemy mogli zapewnić zapasy, dzięki czemu, niezależnie od tego, co wydarzy się na rynku, odbiorcy będą mieli bezpośredni dostęp do paneli. Pod względem jakości, będą one półkę, może nawet półtorej, lepsze od paneli chińskich. Nasz plan biznesowy zakłada skoncentrowanie się na jakości – chcemy produkować mniejszą liczbę paneli, ale w bardzo dobrej jakości. Mamy sprawdzonych dostawców surowców, są to drogie podzespoły, które przetrwają perspektywę 25 lat. Warto również dodać, że będziemy produkować także panele trójkątne, które pozwalają maksymalnie wykorzystać powierzchnię dachu. To nowość na polskim rynku, dlatego tutaj również dostrzegamy naszą przewagę biznesową.

Właścicielem linii produkcyjnej jest firma Unimot, ale korzystamy z doświadczenia produkcyjnego PZL Sędziszów, który zapewnia doświadczonych pracowników i powierzchnię fabryczną. Przy linii pracuje obecnie kilkanaście osób.

Więcej: Unimot sprzeda zieloną energię przedsiębiorcom

Czy to ma być sposób na zabezpieczenie polskiego rynku fotowoltaicznego przed „korkami” w łańcuchu dostaw z Chin, czy po prostu kolejny, naturalny krok w rozwoju Unimotu?

Jedno i drugie. Z pewnością nie chodzi nam o rozładowanie pełnego korka, ale już jego poluzowanie – jak najbardziej. Warto wspomnieć o marce AVIA Solar z grupy Unimot, która realizuje instalacje fotowoltaiczne. Produkując własne panele, będziemy zapewniać bezpieczeństwo dostaw firmie z naszej grupy.

Może być jednak problem z surowcem, Chiny ograniczają bowiem podaż krzemu…

Tak, można przypuszczać, że w związku z ograniczeniami nałożonymi przez Pekin, do końca roku produkcja krzemu będzie ograniczona, a co za tym idzie zmniejszy się liczba wytwarzanych z nich produktów. Chiny nie są jednak jedynym dostawcą tego surowca, a my mamy zabezpieczone dostawy na dłuższy okres, także tym co się stanie do końca roku nieprzesadnie się martwimy. Przy otwieraniu takiej linii, jak nasza, myśli się na półtora roku do dwóch lat do przodu.

A jakie macie Państwo plany odnośnie tej linii produkcyjnej? Czytałam zapowiedź mówiącą o 40 tys. modułów rocznie.

Z jednej strony jest to pokaźna liczba, ale z punktu widzenia udziałów w rynku, jednak wcale nie tak duża. Jest to także zaleta, unikamy bowiem dużej bezwładności linii produkcyjnej – w przypadku jakichś perturbacji na rynku fotowoltaicznym nasza produkcja jest na tyle niewielka, że jesteśmy w stanie być elastyczni. Mamy jednak ambicje rozbudowy tej linii. Taki kierunek pokazują, zresztą, historie linii produkcyjnych, które wciąż otwierają się w Europie – można nawet powiedzieć o swego rodzaju modzie na nieduże linie paneli fotowoltaicznych. Wynika to z faktu, że prywatni inwestorzy szukają jakości i chcą sprawdzonych podzespołów, a nie przypadkowych produktów. My dajemy klientowi takie bezpieczeństwo. Co więcej, może on przyjść do nas do fabryki i zobaczyć, jak są produkowane jego panele fotowoltaiczne.

Debiut jeszcze w tym roku

Unia Europejska zapowiedziała, że chce się przeciwstawić chińskiej hegemonii. Planujecie jakoś wpisać się w tę ideę i wyjść poza Polskę?

Mamy w planach rozbudowę – możemy produkować czterokrotność tego, co obecnie. Natomiast podchodzimy do tej kwestii ostrożnie, łatwo bowiem przeskalować taką linię. Na razie badamy też rynek – jak pani zauważyła, dość niestabilny w Europie ze względu na relacje z Chinami i USA. Ryzykownie byłoby otwierać dużą linię produkcyjną, uważamy, że ze względu na wspomnianą sytuację, duzi producenci mogą mieć pewne obawy – zatrzymanie takiej linii nie jest wcale proste i niesie za sobą duże straty finansowe.

Macie już Państwo jakiś odzew z rynku? Jest zainteresowanie rodzimymi panelami fotowoltaicznymi, czy klienci wciąż wolą importowane?

Odzew po ogłoszeniu otwarcia linii produkcyjnej jest bardzo pozytywny. Zgłosili się do nas zarówno operatorzy, jak i firmy prywatne. Natomiast, jeśli chcemy być konkurencyjni, musimy oferować produkt certyfikowany i to nas trochę wstrzymuje. Nie sprzedajemy jeszcze, ale owszem, prowadzimy rozmowy handlowe i to głównie z dużymi graczami.

Rozumiem, że pierwsze panele już powstały, ale czekacie Państwo na przyznanie certyfikatu, żeby wprowadzić je na rynek?

Zgadza się. To jest, niestety, czasochłonny proces, najtrudniejsze testy mamy już jednak za sobą.

Czyli kiedy mniej więcej Wasze panele mogą się pojawić na rynku?

Myślę, że powinno to nastąpić przed końcem tego roku.

Wyrośnie Wam wkrótce konkurencja? Czy inne firmy pójdą w Wasze ślady?

Jest taka możliwość. Już teraz jest kilku producentów – można powiedzieć, że znajdujemy się w produkcyjnym zagłębiu, ponieważ w promieniu 80 km mamy trzy fabryki paneli fotowoltaicznych. Rynek nadal jest jednak na tyle chłonny, że wystarczy miejsca dla wszystkich. Pytanie, co dalej. Na pewno kuszą nas rynki zagraniczne – myślimy zwłaszcza o tych rynkach, które będą się dopiero rozwijać w zakresie fotowoltaiki.

Rozmawiała Blanka Dżugaj

Przeczytaj także: Ekologia – czym się zajmuje i co to jest?

Ekobiznes.pl to specjalistyczny serwis informacyjny o ekologii w biznesie. Codziennie publikujemy najświeższe ekonewsy i autorskie wywiady z przedstawicielami świata nauki i biznesu. Znajdź nas na Linkedinie lub Facebooku, albo subskrybuj Newsletter i bądź na bieżąco z najciekawszymi ekoinformacjami.

Tags: fotowoltaikaWywiad
Next Post
Materiały prasowe

Kaufland wprowadza do oferty nieidealne owoce i warzywa

Please login to join discussion
Reklama

Wydawcą serwisu jest Tree Media Sp. z o. o. z siedzibą w Białymstoku, al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111. Nr NIP 5423437801, REGON 389496703, KRS 0000912533.

Informacje prawne

  • Regulamin Serwisu
  • Regulamin Konta
  • Regulamin Newslettera
  • Polityka Prywatności

Ważne

moje ciepło 2022

Kategorie

  • Artykuł patnera
  • Artykuł sponsorowany
  • Ekologia w ecommerce
  • EkoNewsy czyli eko ciekawostki ze świata
  • Energia
  • INNE
  • Mobilność
  • Wywiady
  • ZDROWIE

Informacje

  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
No Result
View All Result
  • Wywiady
  • EkoNewsy
  • Energia
  • Mobilność
  • Ekologia w ecommerce
  • Login
  • Sign Up

© 2021 ekoBiznes.pl

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password? Sign Up

Create New Account!

Fill the forms below to register

All fields are required. Log In

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In