Zachęcamy naszych użytkowników do dawania drugiego życia ubraniom, czy książkom, po to by pozytywnie wpływać na środowisko – mówi w rozmowie z Ekobiznes Mateusz Oleksiuk, prezes Less_, platformy sprzedającej używane produkty.
Radosław Święcki: Proszę zdradzić naszym czytelnikom, czym jest Less_ , co można u państwa kupić?
Mateusz Oleksiuk: Jesteśmy polskim startupem, portalem na którym można sprzedawać i kupować przedmioty używane. Zaczynaliśmy od odzieży i na tym się wciąż głównie skupiamy. W ostatnim czasie rozszerzyliśmy jednak nasze kategorie o sprzęt sportowy, zabawki, jak również o książki.
Jak duże jest zainteresowanie zakupem używanych produktów?
Wystartowaliśmy w czerwcu 2019 roku, co oznacza, że istniejemy już ponad dwa lata. Od tego czasu możemy się pochwalić liczbą ok. 800 tys. zarejestrowanych użytkowników. To bardzo duża liczba na przestrzeni tak krótkiego czasu. Głównym źródłem naszego ruchu jest nasza aplikacja mobilna. Nie jest to zaskoczeniem, gdyż nasza grupa odbiorców jest bardzo młoda. Myślę, że wynika to z naszej misyjności, a naszą misją jest less waste. Zachęcamy naszych użytkowników do dawania drugiego życia ubraniom, czy książkom, po to by pozytywnie wpływać na środowisko.
Pandemia pozytywnie wpłynęła na wyniki
Można to zrobić, kupując używane ubrania czy książki. Co trzeba zrobić, jeśli się chce wystawić je na sprzedaż?
Po pierwsze należy założyć konto, można to zrobić poprzez aplikację mobilną bądź zarejestrować się na naszej stronie www.less.app. Następnie należy dodać produkt na sprzedaż, zamieścić jego zdjęcia i wstawić opis. Fajną opcją jest – i to wyróżnia nas od konkurencji – wystawienie przedmiotów na sprzedaż w formie aukcji. Nie mamy zatem wyłącznie sprzedaży „kup teraz”, ale właśnie również aukcje np. 60-dniowe. Rozwiązanie to sprawdza się np. w przypadku sprzedaży rzeczy znanych osób, jak choćby koszulka piłkarska Roberta Lewandowskiego.
Powiedział pan, że wystartowaliście w czerwcu 2019 roku. Tym samym ruszyliście pół roku przed pandemią. Czy odczuliście charakterystyczne dla tego okresu wzrosty sprzedaży online?
Oczywiście. My od samego początku działaliśmy głównie online, ale nasz marketing prowadzimy omnichannelowo. Skupiamy się na marketingu online, natomiast prowadzimy też działania outdoorowe, typu eventy ze sprzedażą mody używanej. Gdy nastała pandemia musieliśmy się skupić przede wszystkim na działaniach online. Wracając do pana pytania – tak, pandemia i to wszystko, co się działo, pozytywnie wpłynęła na nasze wyniki.
Piszecie państwo na swojej stronie internetowej, że chcecie przeciwstawić się kulturze konsumpcjonizmu…
Z tego właśnie zdania narodził się pomysł Less_. Miało to miejsce 6-7 lat temu, kiedy to dostrzegłem ten przerażający wręcz konsumpcjonizm. Zrobiłem wówczas research i znalazłem dane, z których wynika, że używamy średnio tylko ok. 50 proc. rzeczy obecnych w naszych garderobach. Być może nie wszyscy wiedzą, ale przemysł odzieżowy jest największym – obok przemysłu ciężkiego – trucicielem na naszej planecie. Przykładowo, produkcja jednej pary jeansów to zużycie ok. 17 tys. litrów wody. Widząc te wszystkie dane przeraziłem się, a że myślałem wtedy o założeniu własnego biznesu (pracowałem wówczas w korporacji), to wymyśliłem koncept będący pierwowzorem Less_ i tak to się zaczęło. Od tamtej pory staramy się przeciwdziałać konsumpcjonizmowi i wyniki pokazują, że nam się to udaje.
Odzież na pierwszym miejscu, a za nią – książki
Skoro mowa o wynikach, to co użytkownicy w tej chwili najchętniej kupują – odzież czy produkty z niedawno wprowadzonych kategorii?
Trochę ciężko to porównywać, gdyż odzież jest u nas obecna od ponad dwóch lat i to na nią wcześniej głównie ukierunkowane były nasze działania marketingowe. Odzież bez wątpienia jest tutaj na pierwszym miejscu. Natomiast drugą kategorią najlepiej sprzedających się produktów – co przyznaje było dla nas sporym zaskoczeniem – są książki.
Jakaś konkretna tematyka?
Przyznam, że wzrost obrotów w tej kategorii widzimy w momencie, gdy dochodzi do wymiany podręczników szkolnych, czyli wrzesień – październik, jak również maj-czerwiec.
Co z odzieży sprzedaje się najlepiej?
Tu liderem są kategorie sukienek kobiecych i bluzek.
O ile taniej można kupić u państwa ubrania niż w normalnych stacjonarnych sklepach?
Trudno tutaj o szacunki, gdyż my nie zarządzamy tymi przedmiotami, nie znamy ich cen wyjściowych. Decyduje o nich każdy użytkownik, a jest ich jak już wspomniałem ok. 800 tys. Z naszych obserwacji wynika jednak, że ceny u nas są niższe o ok. 70-80 proc. Czasami zdarzają się obniżki bardzo wartościowych przedmiotów nawet o 100 – 200 proc.
Tutaj trafia klient wyedukowany
Powiedział pan na początku naszej rozmowy, że kupują u państwa przede wszystkim ludzie młodzi…
Tak, główna grupa odbiorców to osoby w grupie wiekowej 16-25 lat. Druga najbardziej popularna grupa wiekowa to 26-35 lat. Mamy również wielu klientów powyżej 35 roku życia. Widać zatem, że nasi klienci to głównie osoby młode, choć wiele też zależy od kategorii sprzedażowej (w przypadku np. odzieży dominują kobiety z tzw. generacji Z).
Chciałbym tu podkreślić ciekawy aspekt społeczny, że my naszych młodych klientów kompletnie nie musimy edukować w kwestiach środowiskowych. Oni doskonale wiedzą, jaki negatywny wpływ na środowisko ma produkcja odzieży. My dajemy im tylko i wyłącznie narzędzie. Nieco większy wkład edukacyjny konieczny jest w przypadku klientów nieco starszych.
Czy to właśnie świadomość ekologiczna przyciąga do państwa młodych klientów?
Absolutnie tak. Uważamy, że to jest jedna z głównych naszych sił i DNA marki, z którą utożsamiają się nasi użytkownicy.
To pewnie wiele sobie obiecujecie widząc swoistą modę na bycie eko?
Muszę panu powiedzieć, że ja dostrzegłem ten trend już 5-6 lat temu, dostrzegany był on wówczas w zachodniej Europie i USA. Badania pokazują, że rynek second hand przewyższy sumarycznie rynek fast fashion (rozumiany jako szybkie zakupy w sieciówkach) już w roku 2028. To pokazuje jak gigantyczny potencjał ma ta branża.
Klienci i z miast, i ze wsi
Wasi klienci to głównie młodzi, świadomi ekologicznie ludzie. To osoby z dużych miast, czy region nie ma tu większego znaczenia?
Nie, region nie ma większego znaczenia. Prowadzimy analizę odnośnie tego, jaki jest rozkład naszych klientów w mieście i na wsi i jest to – co nieco nas zaskoczyło – mniej więcej 50/50. Muszę tu zauważyć, że stworzyliśmy nasz projekt na ekspansję globalną. Less_ jest dostępny nie tylko w Polsce, ale w tej chwili już w ponad 60 krajach na świecie. Nie prowadziliśmy tam jak dotąd żadnej kampanii marketingowej, ale użytkowników przybywa, choć oczywiście najsilniejsi jesteśmy w Polsce.
Jakie macie państwo plany na najbliższy okres?
W ciągu tych dwóch lat naszej działalności wykonaliśmy gigantyczną pracę. Pracę, którą nasza konkurencja wykonywała przez 10-15 lat. Niezwykle szybko rośniemy, elastycznie się rozwijamy. A co do naszych planów, to mogę zdradzić, że jesteśmy w trakcie rozmów ze spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w kwestii potencjalnej transakcji.
Zobacz także: Sklep charytatywny w prestiżowej galerii. „Naszą ideą jest pomaganie przez kupowanie” [WYWIAD]
Rozmawiał Radosław Święcki
Ekobiznes.pl to specjalistyczny serwis informacyjny o ekologii w biznesie. Codziennie publikujemy najświeższe ekonewsy i autorskie wywiady z przedstawicielami świata nauki i biznesu. Znajdź nas na Linkedinie lub Facebooku, albo subskrybuj Newsletter i bądź na bieżąco z najciekawszymi ekoinformacjami.


